poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Czterysta kalorii


Udało się. Nie było nawet tak źle, jak się spodziewałam. Czterysta kalorii, jeśli się je dobrze rozplanuje, to wcale nie tak mało - gorzej będzie jutro.

Dzisiaj zjadłam:


  • Śniadanie: zielona herbata bez cukru, cztery łyżki jogurtu 0% i dwie łyżki płatków fitness (ok. 45 kcl)
  • W szkole: pół kajzerki i truskawkowy jogurt do picia (ok. 290 kcl)
  • Obiad: Zupa jarzynowa (ok. 60 kcl)
W sumie wyszłam na 395 kcl. Zjem jeszcze jabłko - owoce i warzywa nie są wliczane. ^^

Czuję się świetnie, jakbym nagle chwyciła za stery własnego życia. Zaczęłam się uczyć, co nigdy nie było w moim nawyku. Oceny w sumie i tak mam całkowicie zadowalające, ale wiedzy - zwłaszcza tej z historii, którą planuję studiować - nigdy nie za wiele. Chcę być jeszcze lepsza. Ana to dążenie do perfekcji, prawda?

Waga przed chwilą wskazała 58 kilogramów. Odjąć to, że nie jestem na czczo i ubranie, prawdopodobnie ważę ciut ponad 57. Jeszcze dwa i mała nagroda - sukienka.
Trzymajcie się chudo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Informacje

Liczby

Czytelnicy